Krótka odpowiedź: z bankiem rozmawia się na danych, nie na prośbie o czas
Przed głosowaniem nad układem z bankiem trzeba rozmawiać tak, jak z wierzycielem, który ocenia liczby, zabezpieczenia, alternatywę poza układem i ryzyko niewykonania propozycji. Sama prośba o cierpliwość, ogólne zapewnienie o poprawie sprzedaży albo deklaracja, że "układ będzie korzystny dla wszystkich", zwykle nie wystarczy. Bank powinien dostać jedną wersję salda, mapę zabezpieczeń, realistyczny cashflow, projekt propozycji i wyjaśnienie, dlaczego układ jest dla niego racjonalniejszy niż realizacja zabezpieczeń, egzekucja albo dalsza eskalacja.
Jeżeli rozmowa z bankiem jest częścią szerszego procesu, którego celem jest układ z wierzycielami w Warszawie, zarząd nie powinien zaczynać od pytania, jak "przekonać bank". Lepsze pytanie brzmi: jakie konkretne wątpliwości bank może mieć przed oddaniem głosu i które z nich da się usunąć dokumentami, liczbami albo korektą propozycji.
Bank może poprzeć układ, głosować przeciw, nie oddać głosu albo oczekiwać zmian w propozycjach. Każdy z tych wariantów ma inne skutki. Dlatego przed rozmową trzeba wiedzieć, czy bank jest dominującym wierzycielem wartościowo, czy ma zabezpieczenia, czy należy do osobnej grupy, czy finansuje działalność bieżącą oraz czy jego stanowisko może wpłynąć na dostawców, leasingodawców i innych finansujących.
Praktyczny wniosek jest prosty: do banku nie powinien trafić materiał, którego nie da się obronić przed zarządem, księgowością, nadzorcą układu i pozostałymi wierzycielami. Jeżeli te osoby pracują na różnych saldach, różnych wariantach cashflow albo różnych obietnicach spłaty, rozmowę z bankiem trzeba poprzedzić uporządkowaniem danych.
Czy bank jest zwykłym wierzycielem, czy głosem, który może zmienić wynik
Nie każdy bank ma taki sam wpływ na układ. Czasem bank jest jednym z wielu wierzycieli, a jego udział wartościowy nie przesądza wyniku. Czasem jednak jego głos może realnie zmienić wynik głosowania, szczególnie gdy bank ma dużą wierzytelność, zabezpieczenie rzeczowe, finansowanie obrotowe albo jest postrzegany przez innych wierzycieli jako podmiot mający szerszy obraz sytuacji finansowej dłużnika.
W standardowym wariancie układ wymaga dwóch progów: większości głosujących wierzycieli, którzy oddali ważny głos, oraz co najmniej 2/3 sumy wierzytelności przysługujących głosującym wierzycielom. To oznacza, że nie wystarczy policzyć, ilu wierzycieli deklaruje poparcie. Trzeba osobno sprawdzić wartość ich głosów. Jeżeli jeden duży bank ma więcej niż 1/3 wartości wierzytelności głosujących i głosuje przeciw, może utrudnić osiągnięcie progu wartościowego, nawet gdy wielu mniejszych wierzycieli jest za układem.
Jeżeli głosowanie odbywa się w grupach, trzeba dodatkowo czytać wynik osobno dla każdej grupy. Bank z zabezpieczeniem może mieć inny interes niż zwykły dostawca, leasingodawca albo wierzyciel sporny. Podział na grupy powinien wynikać z obiektywnych, jednoznacznych i uzasadnionych ekonomicznie albo prawnie kryteriów. Jeżeli grupa banku jest przygotowana tylko po to, aby poprawić matematykę głosowania, problem może wrócić jako zastrzeżenie.
W ocenie wpływu banku na głosowanie nad układem zarząd powinien sprawdzić trzy osie.
| Oś wpływu banku | Co sprawdzić | Decyzja dla zarządu |
|---|---|---|
| Udział wartościowy | Jaki procent ważnych głosujących wierzytelności może reprezentować bank | Czy głos banku może zablokować próg 2/3 wartości |
| Grupa wierzycieli | Czy bank jest w grupie wierzycieli zabezpieczonych, finansujących albo innej uzasadnionej grupie | Czy wynik trzeba liczyć osobno dla tej grupy |
| Znaczenie operacyjne | Czy bank prowadzi rachunki, finansuje obrót, gwarancje, akredytywy albo inne produkty potrzebne do działalności | Czy sprzeciw banku osłabi tylko wynik głosowania, czy także bieżącą płynność |
Czerwona flaga: zarząd mówi, że "większość wierzycieli jest za", ale nie wie, jaką wartość głosu ma bank, czy bank odda ważny głos, w jakiej grupie głosuje i czy jego wierzytelność jest bezsporna. W takim układzie firma może pomylić poparcie komunikacyjne z realną większością.
Pakiet danych dla banku przed rozmową
Bank przed głosowaniem potrzebuje materiału, który pozwala ocenić ryzyko ekonomicznie, a nie tylko formalnie. Nie chodzi o długą prezentację. Chodzi o spójny pakiet danych, w którym każda liczba ma datę, źródło i właściciela po stronie firmy.
Pierwszy blok to saldo. Trzeba pokazać kapitał, odsetki, odsetki za opóźnienie, prowizje, koszty, datę wyliczenia i różnice między wyliczeniem banku a księgowością. Jeżeli firma nie uzgadnia salda przed rozmową, bank może uznać, że problemem jest nie tylko płynność, ale również brak kontroli nad informacją.
Drugi blok to status relacji bankowej. Inaczej wygląda rozmowa, gdy umowa kredytu trwa, inaczej gdy jest po wezwaniu, inaczej po wypowiedzeniu kredytu przez bank, a jeszcze inaczej, gdy problem dotyczy kilku produktów: kredytu obrotowego, gwarancji, rachunku, kart, akredytywy albo produktów zabezpieczających. Jeżeli wcześniej pojawiło się wezwanie z art. 75c Prawa bankowego, trzeba sprawdzić datę odbioru, termin nie krótszy niż 14 dni roboczych, treść wniosku o restrukturyzację zadłużenia i ewentualne pisemne wyjaśnienie odmowy przez bank.
Trzeci blok to cashflow. Bank powinien widzieć, z czego firma zapłaci bieżące koszty i z czego wykona układ. Przychód w rachunku wyników nie wystarcza. Potrzebna jest prognoza wpływów gotówkowych z podziałem na pewne, prawdopodobne i ryzykowne oraz lista kosztów, które trzeba zapłacić przed ratą układową: wynagrodzenia, podatki, ZUS, czynsz, leasingi, dostawy, media, licencje, podwykonawcy i koszty obsługi kontraktów.
| Dane dla banku | Co powinno być widoczne | Czego nie wysyłać |
|---|---|---|
| Saldo zadłużenia | kapitał, odsetki, koszty, data wyliczenia, różnice z księgowością | jednej kwoty bez rozbicia |
| Status umowy | wezwanie, wypowiedzenie, naruszenia, covenanty, produkty powiązane | ogólnej informacji, że "trwają rozmowy" |
| Cashflow | wpływy pewne, prawdopodobne, ryzykowne, koszty bieżące, rezerwa | prognozy opartej na niepodpisanych kontraktach jako wariancie bazowym |
| Zabezpieczenia | przedmiot, wartość, właściciel, wpływ na działalność, kolejność zaspokojenia | listy zabezpieczeń bez oceny operacyjnej |
| Propozycje | harmonogram, źródło spłaty, grupa wierzycieli, porównanie z alternatywą | obietnicy lepszej niż ta pokazana pozostałym wierzycielom |
| Raportowanie | kto, jak często i jakie dane będzie przekazywał bankowi | deklaracji bez odpowiedzialnej osoby i dat |
W postępowaniu o zatwierdzenie układu trzeba pamiętać, że wierzyciel może żądać informacji potrzebnych do podjęcia racjonalnej ekonomicznie decyzji o głosowaniu. Praktycznie oznacza to, że bank może pytać nie tylko o wysokość rat, ale także o założenia cashflow, zabezpieczenia, spory, umowy krytyczne i realność wykonania układu.
Czerwona flaga: bank otrzymuje materiał przygotowany przez kilka osób, w którym saldo nie zgadza się z księgowością, cashflow nie obejmuje bieżących podatków i ZUS, a propozycja dla banku różni się od wersji, którą mają otrzymać inni wierzyciele. Taki materiał może osłabić rozmowę jeszcze przed oceną samego układu.
Zabezpieczenia: co bank może porównać z układem
Bank rzadko ocenia układ tak samo jak niezabezpieczony dostawca. Jeżeli ma hipotekę, zastaw, zastaw rejestrowy, przewłaszczenie, cesję wierzytelności, poręczenie, weksel, blokadę rachunku, gwarancję albo inne zabezpieczenie, będzie porównywał propozycję układową z tym, co może uzyskać z zabezpieczenia lub w innym realistycznym scenariuszu.
Dlatego rozmowa o zabezpieczeniach nie może ograniczać się do zdania, że "bank jest zabezpieczony". Trzeba ustalić, jaki majątek jest obciążony, kto jest jego właścicielem, czy zabezpieczenie obejmuje aktywo krytyczne dla działalności, jaka jest realna wartość przedmiotu zabezpieczenia, czy istnieją wcześniejsze wpisy, czy zabezpieczenie obejmuje także odsetki i koszty oraz czy realizacja zabezpieczenia zatrzyma źródło spłaty układu.
Szczególnie ważne są cesje wierzytelności i blokady rachunków. Jeżeli bank ma prawo do należności od kluczowych klientów albo wpływ na rachunek, z którego firma płaci bieżące koszty, rozmowa o układzie staje się jednocześnie rozmową o płynności operacyjnej. Firma musi pokazać, jak zapłaci bieżące zobowiązania i raty układowe, jeśli część wpływów nie będzie swobodnie dostępna.
| Zabezpieczenie lub ryzyko | Pytanie do sprawdzenia | Znaczenie dla rozmowy z bankiem |
|---|---|---|
| Hipoteka | Czy nieruchomość należy do firmy, wspólnika czy osoby trzeciej i jaka jest jej realna rola w działalności | Bank może porównywać układ z egzekucją z nieruchomości |
| Zastaw lub zastaw rejestrowy | Czy dotyczy maszyn, zapasów, udziałów, praw albo sprzętu potrzebnego do przychodu | Utrata aktywa może osłabić wykonanie układu |
| Przewłaszczenie | Czy obejmuje pojazdy, zapasy albo inne aktywa operacyjne | Trzeba sprawdzić, czy firma dalej może korzystać z aktywa |
| Cesja wierzytelności | Które należności od klientów mogą trafić do banku | Cashflow może być zawyżony, jeśli wpływy są już obciążone |
| Poręczenia i weksel | Kto odpowiada dodatkowo i czy może to wpływać na wspólników lub osoby trzecie | Rozmowa może wykraczać poza samą spółkę |
| Cross-default | Czy naruszenie jednej umowy bankowej uruchamia naruszenia w innych umowach | Sprzeciw banku może wywołać szerszą eskalację |
Aktualne przepisy wymagają ostrożnego podejścia do wierzycieli zabezpieczonych. W propozycjach układowych trzeba sprawdzać grupy, stopień zaspokojenia i sposób zaspokojenia w relacji do zabezpieczenia. Nie należy automatycznie zakładać, że bank zabezpieczony zawsze pozostaje poza układem albo że można potraktować go tak samo jak zwykłego wierzyciela handlowego. Decydują dokumenty, wartość zabezpieczenia, zakres objęcia układem, tryb postępowania i konstrukcja propozycji.
Wniosek praktyczny: bankowi trzeba pokazać, że firma rozumie jego alternatywę. Jeżeli układ ma być dla banku racjonalny, propozycja powinna odpowiedzieć na pytanie, dlaczego bank ma wybrać przewidywalne wykonanie układu zamiast realizacji zabezpieczenia, egzekucji, wypowiedzenia dalszych produktów albo głosu przeciw.
Jak połączyć rozmowę z bankiem z propozycjami układowymi
Rozmowa z bankiem nie powinna tworzyć osobnego układu poza układem. Jeżeli firma składa bankowi obietnicę, która nie wynika z dokumentów, cashflow i grup wierzycieli, ryzykuje utratę spójności całego procesu. Bank może poprosić o lepsze wyjaśnienia, korektę harmonogramu, raportowanie, dodatkowe dane albo zmianę sposobu traktowania zabezpieczenia, ale te elementy muszą dać się pogodzić z formalnymi propozycjami.
Dlatego propozycje układowe dla wierzycieli powinny być punktem odniesienia, a nie dokumentem pisanym po rozmowie z bankiem na szybko. Bank będzie pytał o to, do jakiej grupy należy, jaki ma poziom zaspokojenia, w jakich terminach dostanie płatności, z jakiego źródła firma sfinansuje raty i czy podobni wierzyciele są traktowani porównywalnie.
Praktyczne warianty rozmowy mogą obejmować raty, karencję, raty sezonowe, dłuższy harmonogram, utrzymanie wybranych produktów bankowych, zmianę zabezpieczenia, częściową sprzedaż składnika majątku, raportowanie miesięczne albo rozdzielenie długu historycznego od bieżącej relacji bankowej. Każdy wariant wymaga jednak testu: czy mieści się w cashflow po kosztach bieżących i czy nie pogarsza w nieuzasadniony sposób pozycji innych wierzycieli.
Nie należy obiecywać bankowi pełnej spłaty tylko dlatego, że jego głos jest ważny, jeżeli firma nie ma na to źródła. Nie należy też proponować bankowi warunków, których nie da się wyjaśnić wobec innych wierzycieli z tej samej grupy. Warunki restrukturyzacji powinny być jednakowe dla wierzycieli, a przy głosowaniu w grupach - jednakowe dla wierzycieli zaliczonych do tej samej grupy, chyba że konkretny wierzyciel wyraźnie zgadza się na mniej korzystne traktowanie. To nie jest detal techniczny. To ograniczenie wpływa na sposób prowadzenia rozmowy.
Czerwona flaga: zarząd mówi bankowi, że "dostanie lepsze warunki, jeśli poprze układ", ale nie ma uzasadnienia w grupach, zabezpieczeniach, nowym finansowaniu, świadczeniach koniecznych do kontynuowania działalności ani planie restrukturyzacyjnym. Taka rozmowa może później podważyć zaufanie pozostałych wierzycieli.
Wpływ banku na pozostałych wierzycieli
Stanowisko banku może działać jak sygnał dla pozostałych wierzycieli, ale nie zastępuje poprawnego głosowania, realności spłat ani zgodnych z prawem propozycji. Dostawcy, leasingodawcy i inni finansujący często patrzą na bank jako na wierzyciela, który ma dostęp do danych finansowych i potrafi ocenić ryzyko. Jeżeli bank popiera układ albo przynajmniej nie zgłasza zasadniczych zastrzeżeń, może to zwiększać wiarygodność planu. Nie oznacza to jednak, że pozostali wierzyciele automatycznie zagłosują tak samo.
Negatywny sygnał również ma znaczenie. Jeżeli bank głosuje przeciw, nie oddaje głosu albo wskazuje błędne saldo, słabe zabezpieczenie cashflow, niejasny podział grup albo niewykonalność harmonogramu, inni wierzyciele mogą zacząć zadawać te same pytania. Problemem nie jest wtedy sam sprzeciw banku. Problemem jest to, czy argumenty banku pokazują rzeczywistą wadę planu.
Komunikacja do pozostałych wierzycieli powinna być ostrożna. Firma może powiedzieć, że prowadzi rozmowy z bankiem, że wyjaśnia dane, że analizuje zabezpieczenia albo że aktualizuje propozycje. Nie powinna jednak sugerować, że wynik jest przesądzony, jeżeli bank nie oddał jeszcze głosu. Nie powinna też przekazywać różnym wierzycielom różnych wersji tych samych danych.
Szczególnie ryzykowna jest sytuacja, w której bank ma duży udział wartościowy, a dostawcy są liczniejsi, ale mniejsi kwotowo. Zarząd może mieć dobre relacje z dostawcami i jednocześnie nadal nie mieć układu, jeżeli próg wartościowy nie zostanie osiągnięty. Może być też odwrotnie: bank deklaruje poparcie, ale zbyt wielu mniejszych wierzycieli głosuje przeciw, co komplikuje większość osobową.
Wniosek praktyczny: bank może pomóc w budowaniu zaufania, ale nie powinien być jedynym argumentem za układem. Pozostali wierzyciele nadal muszą widzieć własną pozycję, własny poziom zaspokojenia, źródło spłaty i powód, dla którego układ jest racjonalniejszy niż alternatywa.
Scenariusze przed głosowaniem: zgoda, sprzeciw, brak głosu
Rozmowa z bankiem przed głosowaniem powinna zakończyć się nie tylko wrażeniem, że spotkanie było konstruktywne. Zarząd powinien przypisać reakcję banku do konkretnego scenariusza i podjąć decyzję, co dalej zrobić z danymi, propozycjami i komunikacją do pozostałych wierzycieli.
| Scenariusz | Co może oznaczać | Decyzja przed głosowaniem |
|---|---|---|
| Bank wstępnie akceptuje logikę układu | Dane, zabezpieczenia i cashflow są dla banku zrozumiałe | Upewnić się, że głos banku będzie formalnie ważny i spójny z grupą |
| Bank chce korekty propozycji | Problem dotyczy harmonogramu, zabezpieczenia, raportowania albo porównania z alternatywą | Sprawdzić, czy korekta nie naruszy spójności wobec innych wierzycieli |
| Bank kwestionuje saldo | Dane banku i księgowości nie są uzgodnione | Zatrzymać rozmowę o warunkach i najpierw wyjaśnić kwoty |
| Bank kwestionuje zabezpieczenie | Wartość, zakres albo sposób zaspokojenia nie są jasne | Przygotować analizę zabezpieczenia i wpływu na cashflow |
| Bank milczy | Brak odpowiedzi nie oznacza głosu za | Nie komunikować sukcesu; przeliczyć wynik bez założenia poparcia banku |
| Bank zapowiada głos przeciw | Bank nie wierzy w wykonanie, zaspokojenie albo poprawność danych | Ustalić, czy sprzeciw wynika z naprawialnej wady propozycji, czy z trwałej różnicy interesów |
Brak głosu nie jest tym samym co głos za ani głos przeciw. Wynik trzeba liczyć na podstawie ważnie oddanych głosów i wartości wierzytelności przysługujących głosującym wierzycielom. Jeżeli głosowanie odbywa się na zgromadzeniu wierzycieli, znaczenie ma także udział co najmniej 1/5 wierzycieli uprawnionych do głosowania nad układem. W postępowaniu o zatwierdzenie układu trzeba pilnować również czasu: jeżeli po obwieszczeniu o ustaleniu dnia układowego w terminie czterech miesięcy nie wpłynie do sądu wniosek o zatwierdzenie układu, skutki obwieszczenia wygasają.
Osobnym ograniczeniem jest poziom wierzytelności spornych. W postępowaniu o zatwierdzenie układu i w przyspieszonym postępowaniu układowym suma wierzytelności spornych uprawniających do głosowania nad układem nie powinna przekraczać 15% sumy wierzytelności uprawniających do głosowania. Jeżeli spór z bankiem dotyczy dużej kwoty, nie wolno traktować go jak przypisu do tabeli. Może wpłynąć na wybór trybu i na ocenę wiarygodności głosowania.
Czerwona flaga: firma interpretuje milczenie banku jako zgodę, przesuwa tę informację do dostawców i przyspiesza głosowanie, chociaż nie ma ważnego głosu banku, uzgodnionego salda ani odpowiedzi na zastrzeżenia dotyczące zabezpieczeń.
Kiedy nie wysyłać bankowi propozycji
Nie każdy moment jest dobry na wysłanie bankowi propozycji układowych. Czasem lepszą decyzją jest zatrzymanie projektu, poprawienie danych i ponowne przeliczenie wariantów. Wysłanie słabego materiału do banku może być gorsze niż późniejsza, ale spójna rozmowa.
Propozycji nie warto jeszcze wysyłać, gdy firma nie zna aktualnego salda albo pokazuje jedną kwotę bez rozbicia na kapitał, odsetki i koszty. Nie warto ich wysyłać, gdy zabezpieczenia są wpisane ogólnie, bez wskazania przedmiotu, właściciela, wartości i wpływu na działalność. Trzeba też uważać, gdy cashflow opiera się na przychodach warunkowych, niepodpisanym kontrakcie, sprzedaży majątku bez nabywcy albo finansowaniu, którego nikt nie potwierdził.
Słabym momentem jest również sytuacja, w której firma tworzy nowe zaległości, a jednocześnie deklaruje bankowi raty układowe. Sąd może odmówić zatwierdzenia układu, jeżeli narusza on prawo albo jest oczywiste, że nie będzie wykonany. Nowe zobowiązania powstałe po dniu układowym albo po otwarciu postępowania, zależnie od trybu, są szczególnie niebezpieczne, bo pokazują, że firma może nie finansować bieżącej działalności.
Typowe błędy przed rozmową z bankiem to:
- obietnica spłaty banku bez pokazania, co stanie się z podatkami, ZUS, wynagrodzeniami, najmem, leasingami i dostawami;
- traktowanie zabezpieczonego banku tak samo jak niezabezpieczonego wierzyciela handlowego;
- brak testu zaspokojenia, czyli brak odpowiedzi, co bank uzyska poza układem;
- wpisanie wierzytelności spornej jako bezspornej tylko po to, aby uprościć tabelę;
- różne wersje propozycji dla banku, dostawców i leasingodawców;
- komunikowanie pozostałym wierzycielom, że bank poprze układ, zanim bank oddał ważny głos;
- liczenie wyniku głosowania na podstawie pełnej listy wierzycieli, a nie ważnych głosów i wartości wierzytelności głosujących.
Praktyczny wniosek: bank może zaakceptować trudną propozycję, jeżeli rozumie jej logikę i widzi źródło spłaty. Znacznie trudniej zaakceptuje propozycję, która wymaga wiary w idealny miesiąc sprzedaży, brak opóźnień klientów i brak jakichkolwiek nowych kosztów.
Checklista zarządu przed rozmową i przed głosowaniem
Przed rozmową z bankiem zarząd powinien przejść krótką, ale konkretną checklistę. Nie chodzi o przygotowanie dokumentu marketingowego. Chodzi o to, aby bank zobaczył, że firma rozumie własne dane, ryzyka i ograniczenia układu.
Pierwszy krok to saldo i dokumenty bankowe. Czy firma zna aktualne saldo z rozbiciem na kapitał, odsetki i koszty? Czy ma umowę, aneksy, harmonogram, pisma banku, daty doręczeń i listę naruszeń? Czy wiadomo, czy sprawa jest na etapie wezwania, negocjacji, wypowiedzenia, sporu czy szerszego procesu układowego?
Drugi krok to zabezpieczenia. Czy spisano hipotekę, zastawy, zastawy rejestrowe, przewłaszczenia, cesje wierzytelności, poręczenia, weksle, blokady rachunków, gwarancje i ryzyko cross-default? Czy wiadomo, które zabezpieczenia dotyczą aktywów potrzebnych do generowania przychodu?
Trzeci krok to cashflow. Czy wpływy są podzielone na pewne, prawdopodobne i ryzykowne? Czy koszty bieżące są wpisane przed ratami układowymi? Czy firma ma wariant ostrożny, a nie tylko najlepszy możliwy scenariusz? Czy harmonogram spłat nie wymaga tworzenia nowych zaległości?
Czwarty krok to propozycje i głosowanie. Czy bank wie, do jakiej grupy należy? Czy propozycja dla banku jest spójna z propozycjami dla pozostałych wierzycieli? Czy zarząd policzył wpływ głosu banku na większość osobową, próg 2/3 wartości i wynik w grupach? Czy przygotowano wariant na sprzeciw, brak głosu albo żądanie korekty?
Przed finalną rozmową warto odpowiedzieć na pytania:
- czy bank dostaje tę samą wersję salda, którą ma zarząd, księgowość i nadzorca;
- czy propozycja pokazuje źródło spłaty, a nie tylko wysokość rat;
- czy zabezpieczenia są opisane jako realna alternatywa banku, a nie jako załącznik formalny;
- czy bieżące podatki, ZUS, wynagrodzenia, najem, leasingi i dostawy mają finansowanie poza układem;
- czy wiadomo, jak stanowisko banku wpłynie na pozostałych wierzycieli;
- czy firma nie obiecuje bankowi warunków, których nie będzie w stanie wyjaśnić wobec innych wierzycieli;
- czy zarząd wie, co zrobi przy sprzeciwie banku, milczeniu banku albo zakwestionowaniu salda.
Warszawski kontekst nie zmienia progów głosowania ani zasad Prawa restrukturyzacyjnego. Może jednak zwiększać wagę kosztów stałych: najmu, wynagrodzeń, usług zewnętrznych, leasingów, finansowania obrotowego i relacji B2B. Jeżeli firma działa w takim otoczeniu, bank będzie szczególnie uważnie patrzył na to, czy cashflow po kosztach bieżących rzeczywiście zostawia środki na wykonanie układu.
Końcowy wniosek jest praktyczny: rozmowa z bankiem przed głosowaniem ma sens wtedy, gdy firma pokazuje dane, zabezpieczenia, alternatywę i wykonalny wariant układu. Jeżeli rozmowa opiera się głównie na potrzebie czasu, a nie na liczbach, bank może potraktować propozycję jako ryzyko, którego nie da się poprzeć odpowiedzialnym głosem.