Upadłość konsumencka - czym jest, co daje i jak ogłosić?

2026-02-17
Zespół Ekspertów KD Team
Upadłość konsumencka - czym jest, co daje i jak ogłosić?

Upadłość konsumencka bywa przedstawiana skrajnie: albo jako „cudowne wymazanie długów”, albo jako „życiowy stygmat”. W praktyce jest to konkretna procedura sądowa, która ma uporządkować sytuację osoby niewypłacalnej: zabezpieczyć majątek, zatrzymać spiralę kosztów i – jeśli spełnione są przesłanki – doprowadzić do oddłużenia w formie planu spłaty i umorzenia pozostałych zobowiązań.

Jeśli chcesz porównać ogólne założenia i warianty postępowania, zobacz też omówienie: upadłość konsumencka.

W tym artykule (pisanym z perspektywy praktyki) wyjaśniamy: Upadłość konsumencka - czym jest, co daje i jak ogłosić? Dostaniesz checklisty, tabele, przykłady oraz wskazówki, które w realnych sprawach robią różnicę między procedurą „na autopilocie” a procesem kontrolowanym.

Materiał ma charakter informacyjny. W indywidualnych sprawach kluczowe są szczegóły: rodzaj długów, historia zadłużenia, majątek i źródła dochodu.

Upadłość konsumencka w liczbach: skala zjawiska i typowy profil spraw

W dyskusjach o oddłużaniu łatwo wpaść w skrajności („to marginalny problem” albo „każdy zaraz bankrutuje”). Tymczasem twarde dane pokazują, że upadłość konsumencka stała się w Polsce powszechnie stosowanym narzędziem porządkowania niewypłacalności. Analizy statystyczne publikowane na podstawie ogłoszeń w Monitorze Sądowym i Gospodarczym oraz wpisów w Krajowym Rejestrze Zadłużonych (KRZ) wskazują m.in.:

Rok Liczba ogłoszonych upadłości konsumenckich (orientacyjnie) Co z tego wynika praktycznie
2019 poniżej 8 tys. procedura była już znana, ale stosunkowo rzadziej wybierana
2020 ok. 13 tys. widoczny skok liczby spraw i „odblokowanie” postępowań
2021 ok. 18 tys. upadłość stała się realną alternatywą dla wieloletniej egzekucji
2022 ok. 15,6 tys. rynek stabilizuje się, ale skala pozostaje wysoka
2023 ok. 21 tys. powrót do silnego trendu wzrostowego
2024 21 187 utrzymanie bardzo wysokiej liczby postanowień sądów
2025 21 266 poziom podobny do 2024 r., co potwierdza „nową normę”

W samym 2024 r. w tych statystykach dominowali mężczyźni (12 941) nad kobietami (8 246). Co ciekawe z perspektywy profilowania ryzyk, najliczniejszą grupą wiekową były osoby 40–49 lat (ok. 24%), następnie 30–39 (ok. 19%) oraz 50–59 (ok. 18%). W praktyce oznacza to, że upadłość coraz częściej dotyczy osób w wieku „rodzinnym” i „kredytowym” – z równoległymi zobowiązaniami (kredyt + karta + limity + koszty życia), a nie wyłącznie skrajnych przypadków bez majątku.

Wniosek ekspercki: im więcej równoległych produktów kredytowych i im dłużej trwa „rolowanie” rat nowymi pożyczkami, tym częściej sprawa kończy się procedurą sądową zamiast ugody.

Co to jest upadłość konsumencka?

Upadłość konsumencka to postępowanie upadłościowe prowadzone wobec osoby fizycznej, która stała się niewypłacalna i co do zasady nie prowadzi działalności gospodarczej (albo zakończyła ją w sposób umożliwiający złożenie wniosku jako konsument). W uproszczeniu: sąd ocenia, czy spełniasz przesłanki, a następnie uruchamia procedurę, w której:

  • wyznaczany jest syndyk,
  • ustala się, co wchodzi do masy upadłości (majątek),
  • porządkuje się listę wierzycieli i długów,
  • finalnie ustala się sposób oddłużenia (najczęściej plan spłaty albo wyjątkowo umorzenie bez planu).

Kluczowe jest zrozumienie jednego: upadłość konsumencka nie jest „negocjacją z wierzycielami”, tylko postępowaniem z udziałem sądu i syndyka. Dzięki temu daje narzędzia, których nie zapewni sama ugoda – ale wymaga też dyscypliny dokumentacyjnej i strategicznych decyzji.

Niewypłacalność – co to znaczy w praktyce?

W praktyce niewypłacalność to nie „wysokie raty”, tylko brak realnej zdolności do regulowania wymagalnych zobowiązań. Prawo upadłościowe posługuje się też praktycznym wskaźnikiem: istnieje domniemanie, że dłużnik utracił zdolność do wykonywania swoich wymagalnych zobowiązań pieniężnych, jeżeli opóźnienie przekracza 3 miesiące. W realnych sprawach nie jest to „magiczna granica”, ale bardzo częsty punkt, w którym zaczynają się wypowiedzenia umów, windykacja i egzekucje.

Typowe sytuacje, które powtarzają się w sprawach konsumenckich:

  • kilka równoległych egzekucji i stałe zajęcia rachunku,
  • raty kredytów/pożyczek regulowane „kredytem na kredyt”,
  • narastające zaległości czynszowe lub alimentacyjne,
  • brak możliwości spłaty zadłużenia mimo ograniczenia kosztów do minimum.

Warto spojrzeć na to jak na test zdroworozsądkowy: czy przy rozsądnym budżecie (bez „życia na kredyt”) jesteś w stanie spłacać długi w przewidywalnym czasie, czy system już się załamał.

Kto może ogłosić upadłość konsumencką i kiedy to ma sens?

Upadłość konsumencka ma sens wtedy, gdy problemem nie jest jeden dług „do dogadania”, tylko trwała niewypłacalność i brak realnej drogi do samodzielnego wyjścia na prostą. Najczęściej korzystają z niej osoby, które:

  • mają wiele zobowiązań (banki, chwilówki, karty, limity, prywatne pożyczki),
  • utraciły dochód albo dochód spadł na stałe,
  • doświadczyły zdarzenia losowego (choroba, rozwód, konieczność utrzymania rodziny),
  • są w egzekucji lub na granicy egzekucji.

Żeby ocenić, czy upadłość konsumencka ma sens w Twojej sprawie, warto zrobić proste ćwiczenie, które w praktyce jest „pierwszym filtrem”:

  • policz realny miesięczny dochód netto gospodarstwa domowego,
  • odejmij koszty stałe (mieszkanie, media, żywność, leki, dojazdy, dzieci),
  • sprawdź, ile faktycznie zostaje na spłatę długów w horyzoncie 36 miesięcy.

Przykład (liczby są poglądowe, ale mechanika jest realna): jeżeli po kosztach życia zostaje 600 zł, a łączny dług to 180 000 zł (bez liczenia dalszych odsetek i kosztów egzekucji), to nawet „idealnie” spłacisz ok. 21 600 zł w 3 lata. W takim scenariuszu ugody często kończą się jedynie odroczeniem problemu, bo matematyka się nie domyka. Wtedy procedura sądowa bywa racjonalnym narzędziem, żeby zatrzymać chaos i wyznaczyć wykonalną ścieżkę oddłużenia.

Upadłość konsumencka po działalności gospodarczej

Jeśli w przeszłości prowadziłeś/aś działalność, sytuacja bywa bardziej złożona: liczą się m.in. status w CEIDG/KRS, sposób zakończenia działalności oraz charakter zobowiązań. W realnych sprawach to często moment, w którym warto zrobić uporządkowaną analizę dokumentów przed złożeniem wniosku.

Upadłość konsumencka – co daje w praktyce?

Poniżej w tabeli zbieramy to, co klienci najczęściej rozumieją jako „co daje upadłość” – z realistycznym komentarzem, kiedy dana korzyść działa najmocniej.

Co realnie daje Jak to wygląda w praktyce Kiedy działa najlepiej
Droga do oddłużenia Najczęściej poprzez plan spłaty i umorzenie reszty długów po jego wykonaniu Gdy długi są nie do udźwignięcia, a dochód stabilny, choć niewystarczający na całość
Porządek w wierzycielach Postępowanie porządkuje listę długów i „ucina” chaos telefonów, wezwań i równoległych presji Gdy jest wielu wierzycieli, w tym podmioty windykacyjne
Ograniczenie spirali kosztów Zwykle spada presja odsetek karnych i kosztów egzekucyjnych, bo ciężar przechodzi w ramy postępowania Gdy egzekucje generują stałe koszty uboczne
Jasne zasady spłaty Plan spłaty jest „mapą drogową”: ile, komu i jak długo (w granicach możliwości) Gdy budżet jest napięty, ale przewidywalny
Ochronę minimum egzystencji Prawo przewiduje mechanizmy pozwalające zachować środki na bieżące życie, mimo egzekucji i postępowania Gdy problemem jest zajęcie konta i brak płynności na podstawowe wydatki

Ważne: upadłość to także konsekwencje – m.in. obowiązki informacyjne, współpraca z syndykiem, rozliczalność i (często) likwidacja części majątku. Właśnie dlatego przed decyzją warto rozważyć, czy w Twojej sprawie istnieje realna alternatywa (np. ugody albo restrukturyzacja zobowiązań).

Dobrze też nazwać to wprost: upadłość konsumencka nie jest narzędziem do „wyczyszczenia” każdego problemu finansowego. Najczęściej nie rozwiązuje automatycznie m.in.:

  • zobowiązań, których przepisy wprost nie pozwalają umorzyć (np. świadczeń alimentacyjnych),
  • sporów co do istnienia długu (jeśli masz spór z wierzycielem, trzeba go procesowo „unieść”),
  • konsekwencji wizerunkowo-kredytowych (banki i instytucje finansowe będą widziały przebieg historii spłat).

Jakie długi obejmuje upadłość konsumencka, a czego nie da się „skasować”?

Najczęstsze pytanie brzmi: „czy upadłość umorzy wszystko?”. Odpowiedź ekspercka brzmi: zależy od rodzaju zobowiązania.

W sprawach konsumenckich warto rozróżnić dwie rzeczy: (1) co wchodzi do postępowania (czyli jakie długi musisz ujawnić) oraz (2) co może zostać objęte oddłużeniem (czyli co docelowo może zostać umorzone po planie spłaty).

Najczęściej do postępowań trafiają długi z takich źródeł:

Typ zobowiązania Jak wygląda to w praktyce Typowe ryzyko/błąd
Kredyty i pożyczki bankowe zwykle dobrze udokumentowane (umowa + harmonogram + wypowiedzenie) pomijanie kosztów i odsetek w spisie
Karty kredytowe, limity w koncie często kilka produktów w różnych bankach mylenie limitu z zadłużeniem rzeczywistym
Pożyczki pozabankowe szybkie narastanie kosztów pozaodsetkowych i windykacja brak pełnej historii przelewów i umów
Długi prywatne mogą być „twarde” (umowa, przelew) albo sporne wpisywanie „na słowo” bez dokumentów
Zaległości czynszowe/rachunki częsty element w sprawach rodzinnych brak rozdzielenia długu głównego i kosztów

Są też zobowiązania, które co do zasady nie podlegają umorzeniu albo są traktowane szczególnie (najczęściej wskazuje się tu m.in. świadczenia alimentacyjne, określone kary/świadczenia o charakterze represyjnym oraz niektóre roszczenia związane ze szkodą). Z punktu widzenia strategii kluczowe jest to, żeby wniosek:

  • nie pomijał żadnego wierzyciela (pominięcie wraca jak bumerang),
  • miał spójne kwoty (kapitał/odsetki/koszty),
  • jasno opisywał długi „sporne” (bo wtedy wymaga to dodatkowych kroków dowodowych).

Praktyczna wskazówka: jeżeli masz długi „rodzinne” (np. alimenty) albo „represyjne”, nie buduj oczekiwania, że upadłość rozwiąże całość. Wtedy plan spłaty i budżet trzeba układać tak, by połączyć oddłużenie z realnym utrzymaniem bieżących zobowiązań.

Jak ogłosić upadłość konsumencką krok po kroku

W sprawach konsumenckich nie wygrywa „kto szybciej złoży”, tylko ten, kto składa wniosek kompletny, spójny i obronny dowodowo. Poniżej masz schemat, który jest zgodny z tym, jak postępowania wyglądają w praktyce.

Krok 0: Przygotuj „zaplecze” formalne (KRZ, podpis i porządek w dokumentach)

Wniosek o upadłość konsumencką składa się w praktyce najczęściej w formie elektronicznej w systemie KRZ. Z perspektywy czasu postępowania najważniejsze są trzy rzeczy:

  • dostęp do środka podpisu (np. profil zaufany lub podpis kwalifikowany),
  • komplet dokumentów w wersji możliwej do dołączenia (skany/PDF, czytelne i opisane),
  • jedna, spójna lista wierzycieli i majątku, którą konsekwentnie „prowadzisz” przez cały proces.

Krok 1: Zrób inwentaryzację długów i majątku (bez luk)

Przygotuj jedną tabelę (nawet w Excelu), w której dla każdego długu wpiszesz:

  • wierzyciela i podstawę (umowa, nakaz, wyrok, ugoda),
  • kwotę kapitału, odsetki i koszty,
  • czy jest egzekucja i jaki komornik,
  • zabezpieczenia (hipoteka, poręczenia, przewłaszczenie, weksel).

Równolegle spisz majątek: nieruchomości, auto, wartościowe ruchomości, oszczędności, udziały, prawa majątkowe. Braki i sprzeczności są najczęstszą przyczyną wezwań do uzupełnień i wydłużeń.

Checklista dokumentów, które realnie przyspieszają postępowanie:

  • umowy kredytów/pożyczek, regulaminy kart/limitów, aneksy i harmonogramy,
  • wypowiedzenia umów, wezwania do zapłaty, ugody,
  • dokumenty egzekucyjne: zajęcia, sygnatury spraw, dane komorników, tytuły wykonawcze (jeśli są),
  • historia rachunku lub wyciągi, które pokazują przepływy i moment „załamania” płynności,
  • dokumenty dot. majątku: odpis z księgi wieczystej, umowy sprzedaży, polisy, dowody rejestracyjne,
  • dokumenty dot. przyczyn niewypłacalności: wypowiedzenie pracy, L4/świadczenia, dokumenty medyczne (w zakresie niezbędnym), wyrok rozwodowy/ustalenia alimentacyjne.

Krok 2: Udokumentuj przyczyny niewypłacalności (bez „opowieści”, z faktami)

Sąd i syndyk patrzą na przyczyny w sposób praktyczny: choroba, utrata pracy, rozwód, wypadek, spadek przychodów, nietrafiona decyzja finansowa. Liczą się dowody: wypowiedzenia, historie rachunku, zaświadczenia, orzeczenia, dokumentacja medyczna (w zakresie niezbędnym), korespondencja z bankiem.

Ekspercka wskazówka: zamiast szerokiego opisu „było ciężko”, przygotuj oś czasu (miesiąc → zdarzenie → skutek finansowy). To ułatwia ocenę sprawy i minimalizuje ryzyko, że kluczowy fakt „zginie” w narracji.

Krok 3: Przygotuj wniosek – dokładnie i konsekwentnie

Wniosek powinien zawierać m.in.:

  • pełne dane dłużnika,
  • wykaz wierzycieli i zobowiązań,
  • wykaz majątku,
  • opis sytuacji rodzinnej i majątkowej,
  • uzasadnienie niewypłacalności oraz okoliczności powstania długów.

To etap, na którym najczęściej „psuje się” sprawy: brak dokumentów, rozbieżne kwoty, pominięci wierzyciele albo opis, który nie broni się w konfrontacji z dowodami (np. przelewami i umowami).

Krok 4: Ogłoszenie upadłości i syndyk – współpraca ma znaczenie

Po ogłoszeniu upadłości syndyk przejmuje prowadzenie kluczowych czynności: ustala masę upadłości, komunikuje się z wierzycielami, porządkuje dokumenty. Dłużnik ma obowiązki współpracy – m.in. przekazania informacji i dokumentów oraz nieutrudniania postępowania.

W praktyce najbardziej „bezpieczne” są sprawy, w których od początku:

  • dokumenty są kompletne,
  • majątek jest opisany uczciwie (bez „ukrywania”),
  • budżet domowy jest logiczny i udokumentowany.

Krok 5: Plan spłaty wierzycieli albo inne rozstrzygnięcie

Najczęściej finałem jest plan spłaty dostosowany do realnych możliwości dłużnika, po którym niewykonane zobowiązania mogą zostać umorzone. W określonych sytuacjach (np. trwała niezdolność do dokonywania jakichkolwiek spłat) możliwe są rozstrzygnięcia „łagodniejsze” z perspektywy dłużnika, ale zawsze zależą od materiału dowodowego.

Plan spłaty wierzycieli: ile trwa i jak sąd ustala wysokość spłat

To element, który w praktyce decyduje o tym, czy upadłość konsumencka będzie dla dłużnika „wykonywalna”. Sąd ustalając plan spłaty patrzy przede wszystkim na:

  • możliwości zarobkowe upadłego,
  • wysokość niezaspokojonych wierzytelności,
  • konieczność utrzymania upadłego i osób pozostających na jego utrzymaniu,
  • potrzeby mieszkaniowe (to szczególnie ważne przy najmie lub po sprzedaży nieruchomości).

Ile trwa plan spłaty?

W praktyce najczęściej spotkasz dwa scenariusze:

  • standardowy plan spłaty – co do zasady nie powinien przekraczać 36 miesięcy,
  • wydłużony plan spłaty – gdy niewypłacalność została spowodowana umyślnie lub w wyniku rażącego niedbalstwa; wtedy plan może zostać ustalony w przedziale 36–84 miesięcy.

Istnieją też mechanizmy skracające plan, gdy dłużnik spłaca znaczącą część zobowiązań: przy spłacie co najmniej 70% – plan może być ustalony do 1 roku, a przy spłacie co najmniej 50% – do 2 lat (w praktyce dotyczy to osób o wyższych dochodach lub z majątkiem).

Przykład: jak „liczy się” wykonalną ratę (poglądowo)

Załóżmy, że osoba samotna ma 6 800 zł netto dochodu, a realne, udokumentowane koszty życia (najem, media, dojazdy, żywność, leki) wynoszą 5 700 zł. Zostaje 1 100 zł „nadwyżki”. Jeżeli plan spłaty ma trwać 36 miesięcy, to łączna kwota spłat wyniesie ok. 39 600 zł. Przy długu 220 000 zł oznacza to, że celem planu jest wykonanie realistycznej spłaty, a nie spłata całości – reszta jest co do zasady rozliczana przez mechanizm oddłużenia po wykonaniu planu.

Ekspercka wskazówka: nie „zaniżaj” kosztów życia w budżecie. W sądzie i u syndyka wygrywa budżet realistyczny. Zbyt optymistyczny budżet potrafi obrócić się przeciwko Tobie, bo plan spłaty wyjdzie niewykonalny.

Upadłość konsumencka a komornik: czy egzekucja się zatrzyma?

To pytanie pojawia się niemal zawsze, bo egzekucja jest najbardziej „odczuwalna” (zajęcie konta, potrącenia z wynagrodzenia, zajęcie ruchomości).

W praktyce:

  • egzekucja zwykle nie „znika” z dnia na dzień tylko dlatego, że myślisz o upadłości,
  • dopiero konkretne decyzje w postępowaniu powodują, że ciężar sytuacji przechodzi z komornika na ramy upadłości,
  • kluczowe są terminy i czynności formalne – dlatego warto działać z planem, a nie „w panice po zajęciu rachunku”.

Po ogłoszeniu upadłości typowy mechanizm jest taki, że „środek ciężkości” przenosi się do postępowania upadłościowego: wierzyciele kierują roszczenia w trybie właściwym dla upadłości, a syndyk porządkuje masę upadłości i listę zobowiązań. Z perspektywy dłużnika najważniejsze jest wtedy:

  • pilnowanie korespondencji i terminów,
  • uporządkowanie źródeł dochodu (umowa o pracę, zlecenia, świadczenia),
  • szybkie przekazywanie syndykowi dokumentów dotyczących egzekucji (żeby nie powielać chaosu).

Największy błąd, jaki widzimy, to zwlekanie do momentu, w którym konto jest stale zajęte, a koszty egzekucyjne i odsetkowe rosną szybciej niż jakakolwiek realistyczna spłata.

Ile trwa upadłość konsumencka i ile kosztuje?

Czas trwania zależy od obciążenia sądu, liczby wierzycieli, skomplikowania majątku oraz tego, czy dokumenty są uporządkowane. Najprościej: im mniej „niespodzianek” (spory, niejasny majątek, braki), tym sprawniej.

Etap Co się dzieje Orientacyjnie wpływa na czas
Przygotowanie kompletowanie dokumentów, spis długów, budżet od kilku dni do kilku tygodni (zależy od dostępu do dokumentów)
Rozpoznanie wniosku decyzja sądu co do ogłoszenia upadłości zwykle tygodnie–miesiące (w zależności od sądu i kompletności)
Czynności syndyka ustalenie masy, kontakt z wierzycielami, porządkowanie miesiące (szybciej przy prostym majątku)
Plan spłaty / finał ustalenie sposobu oddłużenia zależy od sytuacji i dokumentów

Co najczęściej wydłuża sprawę (z perspektywy praktyki):

  • brak części wierzycieli w spisie lub niejasne kwoty (wezwania do uzupełnień),
  • długi sporne (trzeba wyjaśniać podstawę i dowody),
  • niejasny majątek (np. współwłasność, rozdzielność, darowizny, sprzedaże przed wnioskiem),
  • „ruchome” dochody (zlecenia, sezonowość) bez rzetelnego budżetu.

Kosztowo w praktyce liczą się: opłaty sądowe, koszty korespondencji i czynności, a w przypadku profesjonalnej obsługi – koszty wsparcia prawnego. Najdroższe nie są jednak opłaty „na papierze”, tylko błędy: brak wierzyciela w spisie, niespójne kwoty, sprzeczne wyjaśnienia albo ruchy majątkowe tuż przed wnioskiem, które potem trzeba tłumaczyć.

Mieszkanie, dom, samochód: co z majątkiem w upadłości?

Upadłość konsumencka często oznacza, że majątek (o ile jest) podlega zasadom postępowania. W praktyce najwięcej emocji budzą:

  • nieruchomość – bo to kwestia bezpieczeństwa rodziny,
  • samochód – bo bywa konieczny do dojazdów do pracy,
  • sprzęty i ruchomości – bo ludzie obawiają się „zabrania wszystkiego”.

W rzeczywistości postępowanie ma swoją logikę: nie chodzi o karanie, tylko o możliwie uczciwe uporządkowanie relacji z wierzycielami i doprowadzenie do oddłużenia. Dlatego kluczowe są dwie rzeczy:

  1. co faktycznie jest Twoją własnością i ma wartość rynkową, a co jest standardowym wyposażeniem gospodarstwa domowego,
  2. czy dany składnik majątku jest kluczowy do utrzymania dochodu (co ma znaczenie w argumentacji i praktycznych decyzjach).

Mieszkanie i kredyt hipoteczny w upadłości konsumenckiej: najczęstsze scenariusze

W praktyce „najwięcej emocji” jest wokół nieruchomości, bo to temat bezpieczeństwa rodziny. Poniżej masz typowe scenariusze (bez obiecywania nierealnych rozwiązań).

Scenariusz Co zwykle jest osią sporu/ryzyka Jak przygotować się mądrze
Najem mieszkania obawa o ciągłość opłacania najmu i stabilność budżetu przygotuj budżet z realnym czynszem + mediami i dokumentuj stałe wpływy
Własność bez kredytu ryzyko likwidacji majątku o istotnej wartości policz, czy alternatywy (ugody, sprzedaż kontrolowana) nie są lepsze przed wnioskiem
Własność z hipoteką zderzenie długu zabezpieczonego (hipoteka) z resztą długów niezabezpieczonych zbierz dokumenty banku, salda, wypowiedzenia i przeanalizuj konsekwencje mieszkaniowe przed złożeniem wniosku

Ekspercka wskazówka: w sprawach z nieruchomością „wygrywa” plan, a nie emocje. Jeżeli priorytetem jest bezpieczeństwo mieszkaniowe (np. dzieci, szkoła, dojazdy), trzeba to wprost pokazać w budżecie i dokumentach – i rozważyć scenariusze awaryjne (tańszy najem, wsparcie rodziny, zmiana standardu).

Najczęstsze błędy przed upadłością (i jak ich uniknąć)

W praktyce upadłość konsumencka „psuje się” nie na sali sądowej, tylko miesiące wcześniej – w decyzjach podejmowanych pod presją.

Błąd 1: chaotyczne spłaty „żeby ktoś się odczepił”.
Jeśli płacisz przypadkowo, często tylko wydłużasz agonię. Lepiej mieć plan: co ratuje płynność, a co jest „długiem nie do uratowania” bez procedury.

Błąd 2: branie kolejnych chwilówek na raty bankowe.
To klasyczny mechanizm pogarszający sytuację: rośnie koszt długu, a okno na sensowną ugodę się zamyka.

Błąd 3: nierozsądne ruchy majątkowe tuż przed wnioskiem.
Sprzedaż „po znajomości”, darowizny czy przenoszenie majątku mogą później wywołać poważne komplikacje. Jeśli coś musisz sprzedać (np. żeby spłacić czynsz i utrzymać rodzinę), dokumentuj to i rób transparentnie.

Błąd 4: wniosek „na szybko”, z lukami.
Brak jednego wierzyciela, błędna kwota albo sprzeczność z historią rachunku potrafią kosztować miesiące.

Studium przypadku: upadłość konsumencka jako „reset” po utracie dochodu

Dane zanonimizowane; przykład oparty o typowy przebieg sprawy.

Osoba (etat) miała łącznie 9 zobowiązań: dwa kredyty, kartę kredytową, limit w koncie oraz kilka pożyczek pozabankowych. Po długiej chorobie doszło do spadku dochodu, a następnie do wypowiedzenia umów i egzekucji. Przez kilka miesięcy długi „utrzymywano” nowymi pożyczkami, co podniosło koszt obsługi zadłużenia do poziomu, którego nie dało się już udźwignąć.

Co zadziałało:

  1. pełny spis długów z dokumentami (umowy, wezwania, sygnatury egzekucji),
  2. oś czasu przyczyn niewypłacalności oparta o fakty (choroba → spadek dochodu → wypowiedzenia),
  3. realistyczny budżet domowy, bez „zaniżania kosztów życia”.

Efekt: postępowanie przestało być „walką z komornikiem”, a stało się procesem, w którym celem była wykonalna ścieżka do oddłużenia. W takich sprawach kluczowa jest prawda finansowa – nie idealny obraz, tylko wiarygodny.

Studium przypadku: kredyt hipoteczny + długi konsumenckie (jak myśli się o strategii)

Dane zanonimizowane; scenariusz poglądowy oparty o częsty układ zobowiązań.

Osoba miała mieszkanie obciążone hipoteką oraz równolegle kilka długów konsumenckich (karta, limit, pożyczki). Przez długi czas priorytetem była „obrona mieszkania”, więc spłacano ratę hipoteczną kosztem reszty zobowiązań. W pewnym momencie doszło do wypowiedzeń, windykacji i zajęć komorniczych, a miesięczna suma obciążeń (hipoteka + pozostałe długi) przekroczyła możliwości budżetu.

W takich sprawach kluczowe pytania eksperckie brzmią:

  1. co jest realnym celem: utrzymanie nieruchomości czy minimalizacja strat i zabezpieczenie potrzeb mieszkaniowych,
  2. jaki jest bilans majątkowy: wartość rynkowa nieruchomości vs saldo długu zabezpieczonego,
  3. czy budżet udźwignie plan spłaty przy równoległych kosztach mieszkaniowych (rata / najem).

Praktyczny wniosek: w sprawach „hipoteka + reszta długów” upadłość konsumencka nie jest tylko pytaniem „czy umorzą”, ale przede wszystkim pytaniem o scenariusz mieszkaniowy na najbliższe miesiące i o to, czy plan spłaty będzie wykonalny bez fikcyjnych założeń.

Upadłość konsumencka rolnika: kiedy temat wraca w praktyce?

W sprawach rolników problem bywa specyficzny: dochód jest sezonowy, majątek jest „w ziemi”, a zobowiązania często mają zabezpieczenia na nieruchomościach lub maszynach. Dodatkowo status prawny rolnika wymaga indywidualnej oceny (czy i w jakim trybie można skorzystać z procedury konsumenckiej).

Warto wiedzieć, że Prawo upadłościowe zawiera przepis, który co do zasady wyłącza możliwość ogłoszenia upadłości osoby fizycznej prowadzącej gospodarstwo rolne, jeżeli nie prowadzi ona innej działalności gospodarczej lub zawodowej. Dlatego w praktyce kluczowe jest ustalenie faktów (czy dana osoba rzeczywiście „prowadzi gospodarstwo” w rozumieniu przepisów, w jakiej skali, jakie ma inne źródła aktywności i zobowiązań) i dobranie właściwej ścieżki oddłużenia.

Jeżeli ten temat dotyczy Twojej sytuacji, zobacz osobne omówienie: upadłość konsumencka rolnika.

FAQ – najczęściej zadawane pytania o upadłość konsumencką

Czy upadłość konsumencka oznacza, że „wszystko zostanie umorzone”?

Nie zawsze. Najczęściej upadłość prowadzi do planu spłaty dopasowanego do możliwości. Umorzenie pozostałych zobowiązań jest zwykle efektem końcowym po wykonaniu planu, a nie „na starcie”.

Jak ogłosić upadłość konsumencką, gdy mam wielu wierzycieli i komornika?

Zacznij od pełnej listy długów (z dokumentami) i spójnego opisu sytuacji. W praktyce najszybciej idą sprawy, w których wniosek jest kompletny, a egzekucje są opisane precyzyjnie (kto prowadzi, z czego, od kiedy).

Czy w upadłości konsumenckiej można zachować samochód?

To zależy od wartości auta, sytuacji rodzinnej i tego, czy samochód jest realnie niezbędny do utrzymania dochodu (np. dojazd do pracy bez alternatywy). Takie kwestie rozstrzyga się na faktach, nie na deklaracjach.

Ile trwa upadłość konsumencka od złożenia wniosku do decyzji?

To zależy przede wszystkim od sądu oraz kompletności wniosku. Najczęstszą przyczyną wydłużeń są braki w dokumentach, niejasne kwoty i konieczność uzupełnień.

Ile trwa plan spłaty w upadłości konsumenckiej?

Najczęściej spotyka się plan do 36 miesięcy. Jeżeli jednak sąd uzna, że niewypłacalność została spowodowana umyślnie lub w wyniku rażącego niedbalstwa, plan może zostać wydłużony (w praktyce do przedziału 36–84 miesięcy). Zdarzają się też plany krótsze w sytuacjach, gdy dłużnik spłaca znaczną część zobowiązań.

Jakie długi nie podlegają umorzeniu w upadłości konsumenckiej?

Najczęściej wskazuje się tu świadczenia alimentacyjne oraz niektóre zobowiązania o charakterze represyjnym lub związane ze szkodą. W praktyce „twardą” listę zawsze trzeba zbudować na Twoich dokumentach – bo diabeł tkwi w podstawie prawnej długu i w tym, jak został zasądzony/udokumentowany.

Czy mogę ogłosić upadłość konsumencką, jeśli mam mieszkanie?

Posiadanie mieszkania nie wyklucza upadłości, ale ma wpływ na przebieg postępowania i sposób rozliczeń. W takich sprawach kluczowe jest przemyślenie strategii i konsekwencji już na etapie przygotowania.

Czy upadłość konsumencka wpływa na współmałżonka?

To zależy od ustroju majątkowego, wspólnych zobowiązań, poręczeń i tego, czy dług jest „wspólny” czy „osobisty”. To jeden z obszarów, gdzie analiza dokumentów przed wnioskiem jest szczególnie ważna.

Czy lepsza jest upadłość konsumencka czy ugoda z wierzycielami?

Ugoda ma sens, gdy dług jest „do udźwignięcia” po zmianie harmonogramu i kosztu, a wierzyciele są gotowi rozmawiać. Upadłość ma sens, gdy problem jest systemowy: wiele długów, egzekucje, brak realnego planu spłaty całości.


Jeśli chcesz rozszerzyć temat o checklisty, praktyczne scenariusze i pułapki formalne, pomocny bywa także poradnik: upadłość konsumencka – poradnik. A gdy potrzebujesz wstępnej oceny, jak ten proces wygląda w Twoim przypadku, zobacz nasze omówienie i punkt wyjścia do rozmowy: upadłość konsumencka w KD Team.

⚖️

O Autorze

Zespół Ekspertów KD Team

Specjalizujemy się w prawie upadłościowym i restrukturyzacyjnym. Naszą misją jest pomoc przedsiębiorcom i konsumentom w odzyskaniu stabilności finansowej poprzez skuteczne rozwiązania prawne.

Umów konsultację

Potrzebujesz pomocy w restrukturyzacji?

Nie zostawaj z problemem sam. Skontaktuj się z nami, a nasi eksperci bezpłatnie przeanalizują Twoją sytuację i zaproponują najlepsze rozwiązanie.